RSS
 

NoVa Askana i niewzruszona Panorama

16 kwi

Green Day – Know You Enemy

 

Większość ludzi w mojej mieścinie zachwyca się otwarciem nowego centrum handlowego promowanego pod szyldem „Nove Marki w mieście”. Ano „Nove” może i będą, ale czy ciekawe i czy jest sens otwierania nowych centrów handlowych?

Kwestia sporna, według mnie – nie ma sensu. Dlaczego? W naszej skromnej „metropolii”, w której żyje około 120 tysięcy mieszkańców funkcjonują już dwa centra. Askana i Panorama.

Co prawda te ostatnie, zostało skazane na zapomnienie przez ostatnich kilka lat, ale w końcu zaczyna się tam coś dziać. Od paru miesięcy cały parter przeszedł gruntowny remont, pozmieniano rozmieszczenie sklepów (również na pierwszym piętrze). Otwierają w nim niedługo jakąś spożywkę (nie wiem czy to dobry pomysł. Zwłaszcza, że obok mieści się Tesco, a po drugiej stronie ulicy Lidl).

No cóż każdy ma swoją koncepcję, zobaczymy czy trafną. Na plus panoramy przemawia jeszcze to, że są tam organizowane cyklicznie imprezy, niestety dostała ona miano „lokalnej galeryjki”, do której zaglądają tylko okoliczni mieszkańcy. No i na rzecz Nova Parku sklep Diverse opuścił skromne progi Panoramy. Oby to był jedyny sklep, który rezygnuje z wynajmowania w niej boxu na korzyść nowej galerii

Askana – już od dawna wieje nudą, jedynie co mnie do niej przyciąga do New Yorker, Diverse i jedyne(!) kino w mieście – Helios. Temat korzyści wynikających z przybycia do Askany został wyczerpany. Może kobiety znajdą więcej. Ja niestety kobietą nie jestem.  Coraz więcej pustych boxów, marki, które „pachniały” świeżością kilka lat temu mieszkańcom się już przejadły.

Zielona Przystań – od początku jesieni nic się w nie zmieniło. Kupa betonu i stali wystaje z ziemi „strasząc” okolicznych mieszkańców. Termin wznowienia budowy? – Nieznany. Pozostają jedynie spekulacje. Okolica chyba sprzyja nieudanym inwestycjom, bowiem stojący obok „Watral” budowany z myślą o rozniosłym hotelu, również przez kilka lat stał jako „szkieletor”. Skończyło się na tym, że został w ponad połowie pustym biurowcem.  Jedynym pozytywnym aspektem „Watrala” jest fitness club „StrefaFormy” (siłownia, basen, sauna, salki).

No i nadeszła kolej na Nova Park – Liczby brzmią dumnie 140 boxów, w tym 14 przeznaczonych pod gastronomię (szkoda, że ponad 50 z całości nie posiada najemcy), 910 miejsc parkingowych. Otwarcie pojutrze, a galeria odstrasza dyktami, które w dość nieschludny sposób zasłaniają niewynajęte sklepy. No i w niedzielę zagości w niej Szpak (Kurwa, proszę Was! Litości!) z swoim recitalem. Damn it.

Spójrzmy na rozpiskę sklepów:
http://www.nova-park.pl/katalog

Co widzimy ciekawego? Najbardziej oczekiwane, przez wygłodniałą i zaściankową cześć Gorzowa jest KFC. Też uwielbiam kurczaki ale nie rozumiem wielkiej fascynacji faktem pojawienia się tej restauracji u nas. Ok, będzie bliżej, ale chyba nie macie zamiaru się tam żywić codziennie?

H&M? Jestem w stu procentach za! Lamborghini Coffe, Nord Fisch, InterSport, MediaExpert i Home & You – te sklepy do mnie przemawiają. Reszta albo nie ma ciekawej oferty albo już istnieje w asortymencie Gorzowa.

Także jestem zdania iż, nie potrzeba nam nowego centrum handlowego. Nova Park podpierdzielił klientów siostrzanej galerii Askana, która jest własnością tego samego inwestora co Nova. Co nas teraz będzie ciągnęło na ul. 30-go Maja? Tylko i wyłącznie kino. Ani nie ma tam wyjątkowych sklepów, ani jedzenie nie jest jakieś wspaniałe, a powiew świeżości nowego centrum spod „Dominaty” na pewno przyciągnie rzeszę osób, które zamiast udać się do centrum przyklejonego do Heliosa (teraz będzie można tak to nazywać) będzie wolało udać się do czegoś, co zostało wybudowane z kilkuletnim opóźnieniem. Nie zaszkodzi to Panoramie, kochanej i lubianej, która ma swoich wiernych gości, którzy nie polecą na monumentalną budowlę oklejoną „kafelkami z kibla”, tylko wybiorą przejście się po sklepach i wypicie kawy z Zielonej Budki w zacisznej „Lokalnej Galeryjce”. Poczekamy jeszcze parę lat na Zieloną Przystań i dopiero wtedy się okaże kto stracił a kto zyskał i czy był sens podpierdzielania sobie klienteli.

Na otwarcie Novej oczywiście się wybieram, ale tylko po to by zdać relację tym, którzy nie mają zamiaru przeciskać się wśród tłumu zgłodniałych promocji zaściankowców.

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~^Nutella^

    16 kwietnia 2012 o 22:03

    Dobrze napisane :D

     
    • zuru

      16 kwietnia 2012 o 22:09

      Dziękuje :)

       
  2. ~Franek ;*

    17 kwietnia 2012 o 21:18

    Nie ma u Ciebie fascynacji KFC ale mapke na wszelki wypadek i tak należy zrobić nie ? ;D haha

     
    • zuru

      17 kwietnia 2012 o 21:39

      Dla własnych dzieci zrobiłem haha xD

       
 

  • RSS
  • RSS