RSS
 

Biegnijcie po kurczaki!

18 kwi

Wstyd mi za was! Wstyd! Dzisiaj nie poszczędzę w niektórych stronę słów krytyki.

NoVa Park pierwsze wrażenie na mnie zrobiła kolosalne, zwłaszcza, że nie widziałem tamtych rejonów od końca wakacji (czyli jakiś 8-9 miesięcy). Jak na warunki Gorzowa – monstrualna budowla. Powoli tocząc się w stronę parkingu już widzieliśmy masę osób, która tłoczy się przed galerią. Najbardziej rozbawiła nas ochrona na segwayach (dobre rozwiązanie, zwłaszcza, że parking duży). By wiedzieć, że niczego nie tracimy, udaliśmy się przed główne wejście, gdzie masa dzieciaków tłoczyła się paląc fajki (dorośli nie rzucają się tak w oczy z petem). W samej galerii, masa naprawdę ładnych hostess (nie był bym facetem, gdybym nie wspomniał o tym na wstępie). Ale nie o tym mowa, również nie będę rozpisywał się o tym jakie sklepy w owej galerii napotkacie, ponieważ już wpis o tym był. Poruszę dziś temat „Głodnych Gorzowian”

Otwarcie Nova Park (film)

Łapię się za głowę, za każdym razem gdy puszczam sobie ten filmik. Czy oni nigdy nie widzieli KFC, H&M, Media Expert? Piski rozwydrzonych nastolatek lecących kupić sobie nowe ciuszki w promocyjnych cenach (wolał bym wydać więcej i nie robić z siebie kretyna przed masą ludzi, którzy to wszystko nagrywali). Cała chmara wiary rzuciła się w szaleńczym biegu do w/w sklepów – po co? Mnie nie pytajcie. Nigdy nie zrozumiem takich osób, bo gówno mnie obchodzą argumenty w stylu – promocje są, zniżki, gratisy. No i co z tego? Nigdy nie zrozumiem również co jest fajnego w chwaleniu się ciuchami z promocji, wyrywaniu sobie z rąk ubrań, sprzętów elektronicznych, kawałków kurczaka(!?). Co do kurczaka, to naprawdę ludzie, którzy stali w godzinnych kolejkach są dla mnie „miszczami”. Bo kurczaczka sobie wpierdzielę, to nic, że za parę dni będzie mniej osób – ale moje dupsko nie wytrzyma bez” kujćaka”!

Moje dupsko nie wytrzyma bez coli z dolewki. W końcu muszę się pochwalić kumplom, że dopchałem się do KFC w Gorzowie. Tak, jesteście wyjątkowi,  że bezproduktywnie staliście w godzinnej kolejce po żarcie.

Całe otwarcie galerii przyćmiły owe kolejki. Tłumy do Media Expert wpuszczane były seriami, by nie narobić bajzelu w sklepie. Ja rozumiem, że nowość, że niespotykane, wooow! Jacie! Jaka wielgachna, większa niż askana!. No ale bez przesady, szanujmy się. Dziś koleżanka mi powiedziała, że wiele razy została odepchnięta z łokcia w sklepach. Walka o przetrwanie! Jea! Bijcie się o kawałek szmaty, który i tak wywalicie za jakiś czas. Po prostu brak mi słów. To co dzisiaj miało miejsce przeszło wszelkie pojęcia. Oczywiście też wspomnę o miłych i kulturalnych ludziach, którzy przyszli z ciekawości wszystko obejrzeć i tak jak ja popatrzyć na wieśniactwo.

Takich osób nie brakowało, kulturalnie sobie spacerowali, weszli do sklepu, kupili bez pośpiechu cokolwiek zapragnęli (bez robienia wokół siebie całej szaleńczej otoczki).

Hostessy chodziły rozdając gratisy np. bony na 20 zł do wykorzystania w New Yorkerze. No i oczywiście i tu zdarzały się wybryki:

- Proszę pani, mogę dostać dwa lub trzy?!
– Niestety nie, i tak nie wszyscy je dostają, więc może się pani czuć wyróżniona i cieszyć się darmowym bonem.
- Ale ja chcę jeszcze jeden! Jak tak można! (no i zaczęła się kłótnia)

No i widzicie sami, że cholera dając człowiekowi palec, ten rzuci się na całą rękę. Więc po co w ogóle coś dawać, jak i tak będzie ciągle mało? To wszystko lepiej przemilczeć.

Tym akcentem skończmy na dzisiaj bo naprawdę od chodzenia po tej galerii nie mam już sił, a ten cały dzień i zachowanie rzeszy osób rozbiło mnie kompletnie.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • RSS