RSS
 

Oficjalny hymn Euro 2012

08 maj

Narzekacie, że Koko Euro Spoko narobi nam „siary” na euro 2012. Przecież to tylko hymn naszej i tak już wiejskiej reprezentacji.

Oficjalnym hymnem Euro 2012 (Jakby ktoś nie wiedział) jest piosenka Oceany – Endless Summer. Wydaje mi się on całkiem w porządku i nie słyszałem jeszcze uzasadnionych narzekań na jego brzmienie.

Koko – tak jest „siarowate”, no ale przynajmniej wpada w ucho, każdy zna tekst i nuci to sobie przynajmniej raz dziennie. Dziś słyszałem nucenie kilka razy, wiec widać, że hit Jarzębinek się przyjął.

Eska zapytała kilku obcokrajowców co sadzą o Polskim hicie ostatnich dni:

Niestety nic nie rozumiem, ale muzyka mi się podoba! Jest śmieszna. Video jest również charakterystyczne, niezła piosenka!!!
Alessandro Quattrocolo (Włochy, Turyn)

Dobry nastrój, ale brzmi jak piosenka z przedszkola śpiewana w kółeczku. Brzmi nieco „tanio”. Produkcja tej piosenki też pozostawia wiele do życzenia. Wpada w ucho jednak…I myślałem, że wszystkie polskie dziewczyny są ładne!!!!!
Stefan Hainz (Niemcy, Hamburg)

Hmmm… brzmi bardzo ludowo. Zupełnie nie pasuje mi to do Euro. Jednak pokazuje kulturę polską a z tym się nie dyskutuje. Nie wiem, o czym śpiewają, ale myślę ze o gotowaniu. Czy o piłce nożnej?
Phill Hobes (Anglia, Londyn)

 

No fakt dziewczyny w tym wieku już nie grzeszą urodą, pojawiają się zapytania czy one w ogóle dożyją Euro – myślę, że są szanse i na pewno jak już tego 8 czerwca wyjdą na murawę narodowego to porwą do śpiewu i „gibańca” wszystkich i (nie tylko pijanych) kibiców.
Więc nie marudźcie, bo z tych wszystkich propozycji jedyną szansę miał InoRos i to ich utwór mógłby z „koko” konkurować, jednakże nie budził by tylu emocji i radości co hit babuszek.

Jedyne co mam do tego „hitu” to to, że mogli w ten folklor wmieszać trochę bardziej współczesnych klimatów i brzmiałby on o wiele lepiej i na pewno przyjął by się bez aż takich wielkich sprzeciwów. Powiecie – Ale to wtedy nie był by folklor, a właśnie o to im chodziło. Można by było to wtedy nazywać współczesną mieszanką folklorowo – popową lub jakoś tak.
Na pewno ta piosenka z lekkim pazurem by o wiele lepiej wypadła. No ale jest jak jest i zamierzony efekt zyskali – wielki rozgłos i echo.

Więc nie narzekajcie na nie, jeżeli sami to nucicie i podśpiewujecie – widocznie wam się podoba.

Ważniejsza i tak jest Oceana – Endless Summer.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • RSS