RSS
 

Dziwna sytuacja.

09 maj

Dziś wzięło mi się na wspomnienia. Czyżbym miał objawy uczuć jak każdy normalny człowiek? Niee… proszę Cię Boże… nie rób mi tego – niestety.

Chwilę przed godziną 13, wykonując powierzone mi obowiązki na praktykach usłyszałem w radiu znamienną mi piosenkę Bruno Mars – Just the way you are. Wszystko spłynęło po mnie niczym fala, zawiesiłem wzrok na małym terenie zieleni za oknem i bezmyślnie kręciłem przedmiotem trzymanym w rękach, który po chwili opuściłem.

When I see your face
There’s not a thing that I would change
Cause you’re amazing
Just the way you are
And when you smile,
The whole world stops and stares for awhile
Cause girl you’re amazing
Just the way you are

The way you are
The way you are
Girl you’re amazing
Just the way you are

Radiowęzeł – Zima 2010/2011r. Masa wspomnień.

Najdziwniejsze jest to, że nie zwracałem uwagi na muzykę, nie słyszałem nawet żeby radio było włączone… Po prostu ta piosenka wbiła mi się w głowę niczym strzał z zaskoczenia. Zacząłem szeptem nucić słowa piosenki i obrazowałem sobie wszystkie chwile z tamtego okresu. Jak już wspomniałem wyżej, gdy tylko opuściłem trzymany przedmiot, który z brzdękiem odbił się od betonowej posadzki nagle się otrząsnąłem i wyszedłem w pospiechu na zewnątrz – przez rampę, która mieści się tuż obok mojego dzisiejszego stanowiska. Odpalając papierosa myślałem – żuru, co Ty kurwa odpierdalasz, co się z Tobą dzieje?… Niestety do tej pory nie wiem. To wszystko odeszło ode mnie w takim samym tempie jakim przyszło. Na moje nieszczęście pozostawiło mi wiele do myślenia. Co miał znaczyć ten incydent? Co z moimi postanowieniami? Nie chcę sobie zawracać tym głowy nie chcę żyć wspomnieniami, jednakże dziś jedno do mnie powróciło, kilka tygodni, które nie trwały długo wbiło mi się aż tak bardzo w pamięć. Jest to do mnie zupełnie nie podobne. Nie mam zamiaru tego w sobie roztrząsać i nie będę dopuszczał do siebie możliwości by wspomnienia wlazły mi na głowę – zabroniłem sobie słuchania tej piosenki.

Jestem osoba, która jest wielkim przeciwnikiem życia przeszłością i będę to dalej kontynuował.

Niestety mnie to nęka – dlaczego? Jakim cudem? Po co? To wszystko do mnie powróciło i dlaczego poniosłem się tak bardzo zwykłej piosence, która nigdy w życiu nie budziła we mnie takich uczuć i nie prowokowała do takiej sytuacji? Nie mam pojęcia, wiem jedno – Nigdy więcej.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • RSS