RSS
 

Jutro Euro – czyli powód do dumy? / Gdzie w Gorzowie obejrzeć mecz.

07 cze

Przygotowania do Euro idą pełną parą. Przygotowania? Chyba źle to zabrzmiało, wszak wszystko już gotowe i dopięte na ostatni guzik, tylko czekać nam zostało. Jutro punktualnie o 17:30 rozpocznie się show, kreowane przez nas – Polaków. Miejmy nadzieję, że na murawie też się spiszemy i z podniesioną głową cały wieczór świętować będziemy. Każdy mężczyzna jutro odstawia na bok żonę, młodzi – dziewczyny i narzeczone.

Pierwsza taka impreza w Polsce i możemy się pochwalić pełną gotowością. Euro atakuje nas z każdej strony – to dobrze, nie przejdzie niezauważone, ślad zostawi niewzruszony. Każdy na tym wydarzeniu chce zarobić – nie od dziś wiadomo, że każdy produkcik z piłeczką, brameczką, bądź innym sportowym akcentem w naszym kraju od jakiegoś roku sprzedaje się o wiele lepiej niż produkty z nieeksponującymi sportowego święta opakowaniami. Udany chwyt marketingowy – przecież każdy już się poczuł do świętowania. Dosłownie wszystko atakuje nas footballem – w telewizji trąbią o tym na okrągło – całe wydania faktów poświęcone są temu wydarzeniu, ale nie narzekajmy. Bowiem jest się czym chwalić – zagraniczni kibice nas chwalą, dziennikarze podziwiają – wszak pierogi im smakują, żurek polski znany (ten z kiełbasą i jajkami) – jak gdzieś wczoraj usłyszałem, tylko kapusta jest nieświeża – kiszona? Co kraj to obyczaj, przynajmniej ślimaków nie wpierdzielamy.
Strefy kibica stoją już dumnie ustawione, wszystko kwitnie – nawet z wschodu panny przyjeżdżają, by swoją radością i entuzjazmem się dzielić z kibicami. Oczywiście nie za darmo, wszystko jest kreowane ukrytymi kosztami. Tak dla bezpieczeństwa, ochraniacze też rozdają – dla męskich „przyjaciół”, by z tymi wschodnimi koleżankami po Euro styczności mieć nie musieli toć to impreza okresowa, więc i płatne znajomości na długie lata są niemile widziane. No chyba, że kogoś bez wydawania znacznych kwot poznamy.

A2 dziś w nocy do końca otworzyli, nawet premier już dał przykład i pobujał się dziś z rana na trasie Łódź – Warszawa – lub na odwrót? To nie ważne, w końcu wracać też będzie musiał – dopomóż Boże by mu szlaban na bramkach w środek auta przypie*dolił. To nie było zbyt miłe? No dobra na bok odstawmy polityczne złości. Ale co z ruskimi? Flagi z sierpem i młotem do naszego kraju wnoszą – wszakże symbol ten jest u nas zakazany, ale wiecie – „polityki w to nie mieszamy”(!?). Nawet nasi przyjaciele ze wschodu chcą nam przemarsz zrobić – po meczu z polską – 50tys kibiców środkiem warszawy maszerować będzie – pokojowo. Po co? Dlaczego? Przecież nic im nie umarło ani nie zdechło – te dwa powody to najczęstszy pretekst do ich świętowania. Także na 12 czerwca się zadyma szykuje pijani rosyjscy manifestanci vs. Polacy – także napruci. Brawa, brawa panno Hanno.
To już wiemy jakie wydarzenie będzie najgłośniejszym incydentem Euro? – Jeszcze nie wszystko stracone, przecie się zgodzić nie muszą – no ale znamy już naszych polityków dość dosadnie i odpowiedź na ich wniosek znamy.

Dzisiaj mamy Boże ciało – jakby cisza przed fetą, szykowaną na dzień jutrzejszy. Wyciszyć się możemy i ten ostatni dzień spokoju przed sportowymi zmaganiami wykorzystajmy.
Te dwa lata szalenie szybko zleciały – ale mimo uprzedzeń w przygotowaniach nie zawiedliśmy. Większość planów zostało wykonanych pomyślnie. Tylko te A2 mnie boli bo tu czar pryska – autostrada będzie zapewne musiała przejść masę poprawek bo co to za droga w pośpiechu na odpierdziel budowana? Jeden z francuskich dziennikarzy mnie zaskoczył – mówiąc iż mamy drogi w doskonałym stanie „wiem co mówię bo dużo po świecie jeżdżę” – palcem po mapie chyba?

Także Euro w naszym kraju jest tematem numer 1, cieszmy się sukcesem i pokażmy z dobrej strony.
Gościnnością już zabłysnęliśmy – w powitaniach piłkarzy – Fernando Llorent został chlebem i solą przywitany – mimo iż nie wiedział co z tym fantem zrobić, cóż to znaczy i po co ten gest, to uciechy hiszpańskim piłkarzom nie brakowało, chociaż podarunki przyjęli dość nieśmiało.

Już za niecałe 3 godziny oficjalnie zostanie otwarta Gdańska strefa kibica, gdzie u boku Tedego zagra Pitbull – tutaj też coś pokręciłem. Jednakże kibice powinni być zadowoleni z występów i wizyty zacnego Pitbulla, wprawdzie wielkoformatowych gwiazd muzyki będzie u nas dużo, dużo więcej – tyle, że zasiądą oni jedynie na trybunach i tylko zostanie im śpiewające dopingowanie swoich ukochanych drużyn. Dobre i to.

Trzymajcie jutro kciuki za naszą drużynę, usiądźcie wygodnie z znajomymi na kanapie, udajcie się do pobliskiej strefy kibica i dopingujcie ile wam sił starczy.

Tak na zakończenie podam jeszcze:

Gdzie w Gorzowie można będzie obejrzeć mecze Euro 2012:

- 8.06.2012 o godz 18:00 zostanie otwarta nadwarciańska strefa kibica, umieszczona na bulwarze zachodnim (obok Wildomu)

- W lokalu przy ul. Zaułek – oficjalna licencjonowana przez Carlsberg, gorzowska strefa kibica (rezerwacje pod nr. tel. 95 722 50 20) – wstęp darmowy

- Grand Club (rezerwacje pod nr. tel. 663 383 201) – wstęp darmowy

- No i 14 czerwca pod katedrą na jeden dzień stanie Euro truck, który podczas trwania mistrzostw odwiedzać będzie większość polskich miast (godz. 15-23)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • RSS